Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog poświęcony Dorocie Rabczewskiej- Królowej optymizmu.
Strona główna
Strefa fanów Doda kontakt Płyty Nagrody Teksty piosenek Zdjęcia



Teksty piosenek


Spis treści




9 życzeń

Znowu kłamiesz, inaczej już nie umiesz.
Po co to robisz? Nic z tego nie rozumiem.
Rozmieniasz serce na drobne Twoja rzecz,
ale niedługo już tak będzie dowiedz się.
Zrozum mała nie tego w życiu szukam,
nie wiem sam jak wytrzymałem tutaj.
Tyle czasu już cały minął rok,
teraz Twoja kolej, ja milczę, Ty masz głos!
9 życzeń mam dla Ciebie! 9 czarnych zaklęć,
taki mały prezent noworoczny!
9 życzeń mam dla Ciebie! 9 czarnych zaklęć,
to ode mnie prezent na ten nowy rok!
Już mnie nie ruszają Twe czary urojone,
przestałaś być już boginią i demonem.
Twój urok zgasł w miarę błędów popełnianych
i wszystko jasne, po co dalej głupio kłamiesz?
Jeśli szukasz słodkiego idioty,
nie ten adres ja Ci wkrótce powiem o tym.


Bad girls (pl)

Bad girls są głodne i złe
Bad girls to skończy się źle

Nie toleruje słowa „nie”
Zawsze dostaję to co chcę
Twe miejsce jest u moich stóp
Ja pani twa i twój bóg
Bierz w zęby smycz i przynoś mi bat
Się śliń i giń, u stóp moich siad
Bierz w zęby smycz i kładź się na wznak

Bad girls są głodne i złe
Bad girls to skończy się źle

Od życia biorę to czego chcę
Nigdy przed niczym nie cofam się
Nadchodzi rewolucja i nowa konstytucja

Wszystkiego ciągle mało mi
Wciąż potrzebuję świeżej krwi
Jest szaro, nudno, byle jak
A chcieć to móc, więc zmienię świat
Podpale miasta i zjaram wsie
Niech będzie dym i niech dzieje się
Podpale miasta bo nudzę się

Bad girls są głodne i złe
Bad girls to skończy się źle

Od życia biorę to czego chcę
Nigdy przed niczym nie cofam się
Ja jestem rewolucja i nowa konstytucja

Tylko seks i ogień
Dłużej już nie mogę
Tylko seks i ogień
Tylko seks i ogień w mojej głowie
Przez nie spać nie mogę
Seks i ogień
Płonę x 6

Bad girls są głodne i złe
Bad girls to skończy się źle


Będę dziś szalona

Rozsypały się planety jak dojrzałe grona,
rośnie wokół serc magnetyzm, będę dziś szalona!
Pogubiły wszystkie rzeczy nazwy i imiona,
nic ich z tego nie wyleczy, będę dziś szalona!
Mogę w niebogłosy śpiewać, fruwać nad dachami,
wokół kwitnącego drzewa tańczyć godzinami,
lub samotnie nieprzytomnie jak na polu wrona,
nie odezwie się nikt do mnie, będę dziś szalona!
Jestem sobie wciąż nieznana, ale to się zmieni,
czuje się zaczarowana, nie dotykam ziemi!
Nic nie będzie już jak kiedyś, zaraz się przekonasz!
Rozsypały się planety, będę dziś szalona!


Całkiem Inna

Wszystkie rozumy dawno zjadłeś,
tak Ci smakuje wiedza o mnie!
I myślisz, że już wszystko wiesz?!
Co chcę, z kim śpię, czy w coś wątpię!
Ta pewność dziś cię zgubi,
jestem całkiem inna!
Ja zmieniam się, gdy tylko zechcę!

Ref. Jeszcze nie skończyłam,
jeszcze nie odkryłam siebie tak,
żebyś Ty był pewien, że mnie dobrze znasz!
Zlizujesz to co mam na sobie,
lubisz gdy ma tak ostry smak!
Chcesz zajrzeć tam, gdzie każdy chce!
Lecz o tym możesz już zapomnieć!
Ta pewność dziś cię zgubi!
Jestem całkiem inna,
ja zmieniam się, gdy tylko zechcę!
Ref. Jeszcze nie skończyłam,
jeszcze nie odkryłam siebie tak,
żebyś Ty był pewien, że mnie dobrze…
Jeszcze nie! (jeszcze nie!)
Jeszcze nie odkryłam, siebie tak,
żebyś Ty był pewien, że mnie dobrze znasz!
Że mnie znasz!
Ta pewność dziś cię zgubi,
jestem całkiem inna,
ja zmieniam się, gdy tylko zechcę!
Ref. Jeszcze nie skończyłam,
jeszcze nie odkryłam, siebie tak,
żebyś Ty był pewien, że mnie dobrze znasz!


Cheerleaderka

Hej!
Zrób tak, mów tak, tak źle!
Wiem jak żyć masz, by było lepiej!
Codziennie słyszysz to od mądrych ludzi!
Sam wiesz jak jest, wiesz to…
A kiedy dosyć masz życia na pokaz powiedz:
Nie będą mi radzić jak!
Nie umrze nikt za mnie, więc
żyć mogę jak wolę!
Nie będą mi radzić, bo
nie posłucham!
Nie młody wiek, nie bunt!
Swój rozum masz, rób tak jak czujesz!
Nie daj się stłamsić, choć nie będzie łatwo!
Masz w sobie coś, masz to!
A kiedy dosyć masz życia na pokaż powiedz:
Nie będą mi radzić jak!
Nie umrze nikt za mnie, więc
żyć mogę jak wolę!
Nie będą mi radzić, bo
nie posłucham!
Tylko odważni i niepodatni,
choć wszyscy ciągną w dół,
osiągną to, co chcą!
Nie będą mi radzić jak!
Nie umrze nikt za mnie, więc:
żyć mogę jak wolę!
Nie będą mi radzić, bo
nie posłucham!
Nie będą mi radzić jak!
Nie umrze nikt za mnie więc:
żyć mogę jak wolę!
Nie będą mi radzić bo
nie posłucham!


Chłopczyku mój

Chłopczyku mój, jak to jest czuć,
że jesteś nikim i zostanie tak.
Pytam się, chociaż już u mnie sentymentów dawno jest brak.
Chłopczyku mój, jak to jest wiedzieć,
że Twoja droga ma kierunek w dół.
Chłopczyku mój, jak jest być na dnie,
machasz nóżkami, czy czujesz muł?
Szczekasz Ty, a wygrałam ja!
Byłeś pomyłką teraz to wiem,
że nie ważna duma jest!
Zero szacunku, nie było mnie,
gdy potrzebowałam Cię!
Mam teraz wszystko, bo kocha mnie tak,
jak Ty nigdy i Ciebie nikt.
Możesz pomarzyć w chorych swych snach,
że mnie dotkniesz jeszcze raz.
Chłopczyku mój


Czekam

Odkąd Cię nie ma, jestem snem,
słów Twoich echo ze mną jest.
Tracę zmysły, bo bez przerwy we mnie jesteś wciąż,
potykam się, znalazłam w słońcu, z Ciebie coś,
świat ma Twe oczy, gdy znika noc.
Prawie czuję Twoje dłonie, wiatr na karku moim.
Oddech Twój, czuję oddech Twój


Ćma

Powiedz nie!
Poczuj, że już nie chcesz go, już nie!
Nawet nie wiesz, że...
tylko Ty starasz się!
W miłości ogniem bądź,
a nie bezradną ćmą!
Nie panikuj! Możesz mieć lepszego!
Nie zawracaj, gdy zawoła Cię!
Powiedz nie!
Poczuj, że już nie chcesz go, już nie!
Powiedz nie!
Nie będzie Tobą bawił się!
Powiedz nie!
Niech obudzi się, niech obudzi się!
Nawet nie wiesz, że...
przestałeś cenić się!
Pozwalasz na to, bo...
miłość powietrzem jest!
Otwórz oczy,
przebij głową serca mur!
Złapiesz oddech, gdy odejdziesz więc...
Powiedz nie!
Poczuj, że już nie chcesz go, już nie!
Powiedz nie!
Nie będzie Tobą bawił się!
Powiedz nie!
Powiedz nie!
Poczuj, że już nie chcesz go, już nie!
Powiedz nie!
Za późno by docenił Cię!
Nadszedł czas by w końcu też zapłakał!
Ja już nie chce więcej łez!
Ooo! Boli- wiem,
nie jest łatwo, lecz...
Powiedz nie!
Poczuj, że już nie chcesz go, już nie!
Powiedz nie!
Nie będzie Tobą bawił się!
Powiedz nie!
Poczuj, że już nie chcesz go, już nie!
Nawet nie wiesz że...
Przestałeś cenić się, pozwalasz na to bo...
Miłość powietrzem jest!
Powiedz nie!
Niech obudzi się!


Dezyda

Cha, cha, cha, cha!
Wiedząc, że życie jedno masz,
Wiedząc, że szybko skończy się,
czy Ci nie szkoda biernie trwać?
Czy Ci jest nie żal trwonić dni?
Dam Ci receptę na to byś,
mógł kiedyś usiąść i jak ja,
zaśpiewać o tym, że Ty też
nie przegapiłeś swego dnia!
Ludzie widzą to, co jest
i pytają: "czemu tak?"
Ja choć śniłam wciąż pytałam: "czemu nie?"
Bo los jest zawsze w moich rękach,
a Bóg zawsze po mej stronie wiernie trwa!
Tak czynię by nie krzywdzić nic innych,
nie krzywdzę też siebie mam swój świat!
Znalazłam drogę i nie skracam jej,
kierunek zawsze miłość wskaże mi!
Pamiętam życie skarbem jest wielkim,
więc mam tą odwagę by odkryć go!
Cha, cha, cha, cha!
Nie bój się stawiać czoła tym,
którymi rządzi pieniądz zła!
On się nie liczy wtedy, gdy
swój bilans duszy zrobić masz!
Ludzie widzą to, co jest
i pytają: "czemu tak?"
Ja choć śniłam wciąż pytałam: "czemu nie?"
Bo los jest zawsze w moich rękach,
a Bóg zawsze po mej stronie wiernie trwa!
Tak czynię by nie krzywdzić nic innych,
nie krzywdzę też siebie mam swój świat!


Diamond Bitch

Gdy tylko ruszę tyłkiem, lecisz niczym pies!
Znów całą noc marzyłeś, żeby móc powąchać mnie.
Wiem jak chcesz robić to, tylko ja tą rozkosz dam!
Moje uda rozchylone, moje piersi tak Cię podniecają!
Moje usta rozpalone, moje biodra już Ci spać nie dają!
Nie było nam źle, starałeś się, nosiłeś smycz z diamentami!
Stało się tak, że na mój znak zjawił się ktoś między nami!
Gdy pani Ci pozwoli, wyliżesz grzecznie ją.
Lubisz jak cię dotyka! Wyuzdana jestem, bo
wiem jak chcesz robić to, tylko ja tą rozkosz dam!
Moje uda rozchylone, moje piersi tak Cię podniecają!
Moje usta rozpalone, moje biodra już Ci spać nie dają!
Nie było nam źle, starałeś się, nosiłeś smycz z diamentami!
Stało się tak, że na mój znak zjawił się ktoś między nami!
Gdy prosisz mnie, o jeszcze raz, tracisz mój czas!
Gdy prosisz o ten jeden dzień, znów męczysz mnie!
Moje uda rozchylone, moje piersi tak Cię podniecają!
Moje usta rozpalone, moje biodra już Ci spać nie dają!
Nie było nam źle, starałeś się, nosiłeś smycz z diamentami!
Stało się tak, że na mój znak zjawił się ktoś między nami! x2


Dla R.

Weź mnie za rękę, chodź weź mnie za rękę,
no przytul mocno tak!
Nie kłóćmy się więcej, nie krzyczmy już więcej,
bo wali się mój świat!
Ja tak kocham Cie, kocham Cie!
A gdy jest mi źle, to tu nie ma Cie, nie ma Cie!
Pasja dzieli nas, a miłość nas łączy.
Nie boje się, wierze, że nie ważne dziś jest
co dzieli nas, lecz co łączy nas!
Całuj mój nosek, bo to jest Twój nosek.
Nie złoszczę się już nic, w Twoje ramiona i tylko
w nie właśnie przekażę Carmen sny.
Ja tak kocham Cie, kocham Cie!
A gdy jest mi źle, to tu nie ma Cie, nie ma Cie!
Pasja dzieli nas, a miłość nas łączy.
Nie boje się, wierze, że nie ważne dziś jest
co dzieli nas, lecz co łączy nas!


Dwie Bajki

Nigdy nie pomyślałabym, że mnie spotka miłość,
którą kochać chcę!
Tego któremu zabroniona ja i on mi też!
Mój stróż widział to inaczej, ułożył piękną bajkę,
w której już księciu jestem przeznaczona,
ale Ty nie jesteś nim, to nie jesteś Ty!
Snem było życie, dopóki Ty nie pojawiłeś się wtedy w nim.
Obudzić chcę się wreszcie, lecz nie jestem pewna
czy też chcesz.
Wiem, że Ty też masz królową, nigdy nie czułam bólu
jakim jest myśl, że ja nią być nie mogę
Nasze bajki różnią się, lecz serce jedno jest!
Snem było życie, dopóki Ty nie pojawiłeś się wtedy w nim!
Obudzić chcę się wreszcie, lecz nie jestem pewna
czy też chcesz.


Dzieci ziemi

Tam zaszło słońce w środku dnia
i serce tego miasta bić przestało.
Telewizorów zimny blask,
skuł lodem twarze wszystkim nam.
Tak jakby w miejscu stanął czas,
pomiędzy ciszą, a mym pierwszym słowem,
wtedy poznałam strachu twarz
i jego całkiem ziemski dotyk!
Dzieci ziemi zabijają się!
To mogłeś Ty być, mogłam ja.
Jednym z tych ludzi, których teraz już nie ma
i jakiś płomień we mnie zgasł,
a dziwne zimno myśli moje zabiera!
Dzieci ziemi zabijają się!
Póki mogę – krzyczę, póki żyję!
Dzieci ziemi zabijają się!
Krzyczę – zimno!


Dziękuję

W dobie zawiści, zazdrości, kłamstw
byli przejrzyści jak szkło!
Nie raz stawiali moje dobro nad swoje,
wiedzieli zawsze co czuję!
Aniołem stróżem jest każdy z nich,
koszmar zamieniał się w cud!
Nigdy nie bałam się, że monety dźwięk,
zagra melodię ich dusz!
Oni, oni są! Oni, oni to moi przyjaciele!
Dziękuję Wam za to, że nie boję się życia!
Nie boję się!
Z wami polecę do gwiazd, pokonam strach!
Bez Was ciemno jest!
W najgorszych chwilach, gdy świat odwrócił się,
oni najwierniej wspierali zawsze mnie!
Czasem, przepraszam, niepotrzebnie wiem,
krzyczę, przeklinam Ich spokój niebem jest!
Oni, oni są! Oni, oni to moi przyjaciele!
Dziękuję Wam za to, że nie boję się życia!
Nie boję się!
Z Wami polecę do gwiazd, pokonam strach!
Bez Was ciemno jest!
Oni, oni są! Oni, oni to moi przyjaciele!
Dziękuję Wam za to, że nie boję się życia!
Nie boję się!
Z Wami polecę do gwiazd, pokonam strach!
Bez Was ciemno jest!
Bez Was ciemno jest!
Dziękuję Wam!
Dziękuję Wam za to, że nie boję się życia!
Nie boję się! x2
Dziękuję Wam, dziękuję!


Dżaga

Mówią mi: "jesteś kimś, możesz mieć każdego, bo
"fajna dżaga z Ciebie jest"!
Ale ja, jedno chcę i nikt nie zrozumie, że
dla mnie liczy się kochanie!
Mówią mi: "Skała jest", mówi: "Kocham" myśli: "Precz".
Chcę wykończyć jego też, ale to jest mój świat,
i jak kocham to na bank! Mogę nienawidzić też!
Więc mogę męczyć i Cię zadręczyć, lecz...
Chociaż świat - ludzie źli, nie pozwolą razem być!
Tak, ukradnę Cię. Jest też coś - ja to wiem,
że nie boje życia się i dlatego mam to gdzieś.
Mówią mi: "Olej go. Obudź się i przestań śnić,
że wyleczy kiedyś się". Mówię Wam, tak ma być
nie obudzisz mnie za nic, bo ja też chcę chora być!
Chora na wrzaski, chora na słowa,
Chora aż mnie boli głowa! Jest za mała na ten jazz.
Chora na zazdrość, chora na chwilę, to młodości są motyle.
I dla Bogów jasne jest! Wiem, że mnie męczysz.
Wiem, że mnie dręczysz, lecz
Chociaż świat - ludzie źli, nie pozwolą razem być!
Tak, ukradnę Cię. Jest też coś - ja to wiem,
że nie boje życia się i dlatego mam to gdzieś. x3


Et Anima

Dwa tygodnie ,trzy tygodnie,
tyle dni się nie odzywasz do mnie .
Nie wytrzymam dłużej czekać ,
nic nie będę już przyrzekać.
Duma, honor trzyma mnie.
Ja chce, wiem, że mocno pragnę Cię!
Nie chce słuchać co mi mówią ,
myślę tylko sobie: trudno.
Wsiadam w auto ,jadę tam ,
byś mnie wziął do raju bram.
Bo ja wiem ,że też chcesz mnie,
czuję w sobie już Twój ogień.
Ja wiem ,że też chcesz mnie,
czuję w sobie już Twój ogień.
I teraz, gdy tu jestem i teraz,
gdy tu jesteś
Nie ważne są już słowa, nie.
Tylko naszych ciał nagich mowa i teraz,
gdy tu jestem i teraz, gdy tu jesteś,
nie ważne są już słowa, nie.
Tylko naszych ciał i duszy mowa !!!
Weź mnie ,weź! /x4
Bo ja wiem ,że też chcesz mnie(...)


In love

I can feel it in the air,
I can feel it in my brain,
I can feel that love is coming to me every day!(Way)
I admire every day,
I'm in love what can I say,
I can feel that love is coming to me every day!(Way)
I am in love, you are in love!
Love is pretty like sunshine,
You should try!
Love is pretty like sunshine,
Give it try!
Love is pretty like sunshine,
You should try!
Love is pretty like sunshine,
Don't be shy!
I am crazy on my way,
I am crazy I can say,
I can feel that love is coming to me every day! (Way)
I can feel it in the air,
I can feel it in my brain,
I can feel that love is coming to me every day! (Way)


Inni przyjaciele

Wiedziałam jak chcę żyć,
wiedziałam kim chcę być,
jak mam walczyć by wygrać swoja walkę!
Nie było łatwo i ludzie byli źli,
Bóg jeden wie, jak dałam sobie radę.
Lecz nadszedł dzień, przekonał się niepewny,
znalazło się też wielu tych natrętnych!
Pamiętaj, że gdy sukces jest przyjaciół wielu
nagle znajdzie koło Ciebie właśnie się!.
Pamiętaj, że gdy skończy się zostaniesz sam
i wtedy wspomnisz i zrozumiesz słowa te
pamiętaj więc!
Nie przewrócił mi sukces w głowie i
Uważam, bo ojców dzisiaj jego jest za wielu!
I właśnie dłonie te pokazywały "nie",
a teraz co? Niby tacy wielcy przyjaciele?
Nie spychaj tych, co w chwilach złych wierzyli,
ich sława Twa i forsa Twa nie żywi!
Pamiętaj że, gdy sukces jest przyjaciół wielu
nagle znajdzie koło Ciebie właśnie się!
Pamiętaj że, gdy skończy się zostaniesz sam
i wtedy wspomnisz i zrozumiesz słowa te
pamiętaj więc!
Szanuj tych, co wierni są, oni nie odejdą!
Będzie źle, podadzą dłoń, nowi tylko westchną!
Pamiętaj że, gdy sukces jest przyjaciół wielu
nagle znajdzie koło Ciebie właśnie się!
Pamiętaj, że gdy skończy się zostaniesz sam
i wtedy wspomnisz i zrozumiesz słowa te
pamiętaj więc!
I puste słowo które nie obejmie Cię!


Judasze

Co za pech, że spotkałam ich!
Brak mi słów, by opisać to.
Który kowal rzeźbił serce Twe?
Znałam go, przyjacielem był,
nie dał mi znieczulenia, gdy
zdeptał wspomnienie, rozszarpał marzenie!
Jak więc wybaczyć mu mam?
Nie chcę zrozumienia!
Nie chcę pocieszenia!
Chcę wierzyć w człowieka,
od zemsty uciekam, walczę chociaż wiem,
zawiodę nie raz się!
Tępy ból w duszy wierci mnie,
był jak Bóg, nie wątpiłam więc.
Kłamca to komplement zwać Cię tak!
Nie wiem czy, kiedykolwiek już
zdrajcy dłoń swoją podam,
bo ślepo ufałam, prawdziwie kochałam.
Jak więc wybaczyć mu mam?
Nie chcę zrozumienia!
Nie chcę pocieszenia!
Chcę wierzyć w człowieka,
od zemsty uciekam, walczę chociaż wiem,
zawiodę nie raz się!
Wierzę w miłość, wierzę w przyjaźń!
Wzmocni bardzo mnie, wzmocni mnie!
(Co nie zabije jej!)
Nie chcę zrozumienia!
Nie chcę pocieszenia!
Chcę wierzyć w człowieka!
Od zemsty uciekam, walczę chociaż wiem.
Nie chcę zrozumienia!
Nie chcę pocieszenia!
Chcę wierzyć w człowieka,
od zemsty uciekam, walczę chociaż wiem,
Zawiodę nie raz się!


Katharsis

Pisząc to zamykam pewien dział,
kończę bowiem w życiu coś, co miało być jak sen,
a zrobiłeś wszystko bym zbudziła się.
Pisząc to nie czuje siły tej, która rozpierała mnie, gdy poznałam Cię,
przegrałam, Ty wygrałeś myśl co chcesz!
Wiem, że ciężko jest samej zrobić krok,
rzeczywistość tnie, serce moje na wskroć,
nigdy już, nie zajrzysz w nie!
Nie wybrałeś mnie - żegnaj więc!
Nie, nie, nie chcę żyć jak cień!
Nie wybrałeś mnie - żegnaj więc!
Nie, nie, nie atakuj mnie!
Nie wybrałeś mnie - żegnaj więc!
Nie, nie, nie chce żyć jak cień!
Chce pożegnać się!
Chciałam z Tobą spać i budzić się,
tak zazdroszczę innym chociaż oni myślą, że
rutyna niszczy miłość - mylą się.
Dałabym Ci wszystko - dziecka śmiech,
twoje słodkie słowa już nie nasycą mnie!
Tak daleko jesteś, juz nie czuje Cie.
Wiem, że ciężko jest samej zrobić krok,
rzeczywistość tnie, serce moje na wskroć!
Nigdy już, nie zajrzysz w nie!
Nie wybrałeś mnie - żegnaj więc!
Nie, nie, nie chce żyć jak cień!
Nie wybrałeś mnie - żegnaj więc!
Nie, nie, nie atakuj mnie!
Nie wybrałeś mnie - żegnaj więc!
Nie, nie, nie chce żyć jak cień!
Chce pożegnać się!


Kolejny raz

Kolejny raz, kolejny raz, za Tobą, biegnę za Tobą!
Kolejna łza, kolejna łza, za Tobą, płaczę za Tobą!
Bo ja, umieram, gdy ciebie mi brak,
lecz żyje, bo czekam aż otworzysz oczy, powiesz, że
widzisz, czujesz, kochasz też...
Kolejny dzień, kolejny dzień bez Ciebie, wieczność bez Ciebie!
Kolejna noc, kolejna noc, bez Ciebie, wieczność bez Ciebie!
Bo ja umieram gdy Ciebie mi brak!
Otwórz oczy powiedz, że widzisz, czujesz, kochasz też!
Boga klnę bo On mi cię zabrał,
On to wie - gdzie Ty tam ja!
Jednak chcę by było inaczej,
obsesję nie miłość dał!
Więc czekam aż, więc czekam, aż odejdzie,
Twój cień odejdzie!
Więc czekam aż, więc czekam aż przestanie, boleć przestanie,
bo ja, umieram gdy Ciebie mi brak!
Otwórz oczy powiedz, że widzisz, czujesz, kochasz też!
Boga klnę bo On mi cię zabrał (...) x2
Obsesję, nie miłość dał!


Krótką spódniczkę mam

Krótką spódniczkę mam, dekolt pokażę Wam!
Babcia z dziadkiem nie czają już bazy, gapią się!.
Dlaczego w głowie znowu słyszę ten głos?
Załóż podomkę Dodo i beretów sto!
Włóż ciepłe palto, no i wełniany szal!
Ja tego nie chcę, nie kręci mnie to!
Więc czemu nosić mam bambosze?
Czerwone skóry i kalosze?
Więc śpiewam:
Krótką spódniczkę mam, dekolt pokażę Wam!
Babcia z dziadkiem nie czają już bazy, gapią się! x2
Yeah!!


Mam tylko Ciebie

Kiedy noc odchodzi, kiedy noc odchodzi,
budzę się, by z Tobą być.
Kiedy noc nadchodzi, kiedy noc nadchodzi,
modlę się, by z Tobą być.
W snach Ciebie nie ma, już nie myślisz o mnie tak.
w snach Ciebie nie ma to znak.
Mam tylko Ciebie! Powiedz że słyszysz,
że to nie koniec, już Ciebie nie ma!
Mam tylko Ciebie! Powiedz że słyszysz,
Nie ma Cię!


Mam wszystko w d...

Mam wszystko w d... dobrze jest!
Panu dziękuję, fuck off to mój gest!
I don't want your money honey!
I don't want your money honey!
I don't want your money honey!
Pokażę drzwi Ci i zielony staniesz się,
tak jak nadzieja Twa, że nikt już tylko ja!
Pokażę drzwi Ci i zielony staniesz się,
tak jak nadzieja Twa, że nikt już tylko ja!
Nie!
Jakie ty w życiu cele masz?
Fura, komóra, Gucci płaszcz!
I don't want your money honey!
I don't want your money honey!
I don't want your money honey!
Pokażę drzwi Ci i zielony staniesz się,
tak jak nadzieja Twa, że nikt już tylko ja!
Pokażę drzwi Ci i zielony staniesz się,
tak jak nadzieja Twa, że nikt już tylko ja!
O tylko ja, oo jaa, to pa pa!
Pokażę drzwi Ci i zielony staniesz się,
tak jak nadzieja Twa, że nikt już tylko ja!
Pokażę drzwi Ci i zielony staniesz się,
tak jak nadzieja Twa, że nikt już tylko ja!


Masz jeszcze czas

Będziesz nową liczbą w mym notesie mój wyśniony,
strumykiem kolejnym przeskoczonym wnet!
Kwiatem, który więdnie w moich dłoniach zatracony,
nie odwracaj oczu przecież wiesz!
To dla nas dzisiaj pada deszcz,
to dla nas niebo tęczą gra,
malując kolorową bramę,
przez którą tak jak zawsze ja,
odejdę przed zaśnięciem dnia,
by przelać świeży grzech na papier!
Masz jeszcze czas, póki za oknem błękit płacze!
Masz jeszcze czas, spróbuj zatrzymać mnie,
zawrócić rzeki bieg!
Masz jeszcze czas, jeśli zechcesz, jeśli potrafisz!
Masz jeszcze czas, więc niepotrzebny śmiech,
naprawdę nie znasz mnie!
W mym ogrodzie kwiaty umierają, gdy mnie nie ma,
muszę do nich wracać, Ty zostaniesz tu.
Każdej nocy nowy ofiaruję im poemat
i dlatego potrzebuję Ciebie!
Nie czuję tego, co byś chciał, nie mówię nic, bo lepiej tak,
nie słowa mogą tu coś zmienić!
Odejdę przed zaśnięciem dnia, ucieknę póki w sercu gra,
natchnienie, co odrywa od ziemi!


Material Girl

Some boys kiss me, some boys hug me,
I think they're o.k.
If they don't give me proper credit,
I just walk away!
They can beg and they can plead,
but they can't see the light!
Cause the boy with the cold hard cash
is always mister right!
Some boys romance, some boys slow dance,
that's all right with me!
If they can't raise my interest then I
have to let them be,
Cause we are living in a material world
and I am a material girl!
You know that we are living in a material world
and I am a material girl!
Boys may come and boys may go
and that's all right,
you see experience has made me rich
and now they're after me!
Cause we are living in a material world
and I am a material girl!
You know that we are living in a material world
and I am a material girl!


Misja

Nie jest łatwo bronić się ,gdy krwawi z wielu miejsc.
Sama znowu budzę się i w walkę sama znów brnę.
Boże, jedyny mój Ty wiesz jak jest,
że co noc śnią mi się, strach cuci mnie!
Nie, nie pozwól mi wierzyć w chore sny!
Spraw, by odszedł strach,
chcę jak dziecko spać!
Nie, nie znajdziesz w sercu mym nawet kropli krwi.
Popiół wciąż unosi się, od czasu kiedy spalił mnie.
Boże, jedyny mój Ty wiesz jak jest,
że co noc śnią mi się ,strach cuci mnie!
Nie, nie pozwól mi wierzyć w chore sny!
Spraw, by odszedł strach,
chcę jak dziecko spać!
Nigdy nie zwątpię w Twój boski dla mnie plan!
Wiem, chwilę ciemno jest, docenię raj!
Nie, nie pozwól mi wierzyć w chore sny!
Spraw, by odszedł strach,
chcę jak dziecko spać!
Chcę jak dziecko spać! x2


Mój M.

Chwila trwa, jeden dotyk Twój, a już moje serce chce,
bądź już tylko mój !
W ustach piach, "Mój dzieciaczku" mów mi,
a ja powiem tak, jak wtedy "chce Cię teraz tak !"
Nie znam prawie wcale Cię,
Ty nic nie wiesz o mnie,
ale żyć beze mnie nie chcesz, nie!
Nie znam prawie wcale Cię,
Ty nic nie wiesz o mnie,
ale nic już tylko Ciebie chcę.
Wina smak, kilka słów za dużo,
ale właśnie tak, miłość daje znak.
W aucie my deszcz tak padał, jak dziś
teraz jestem już daleko, jeszcze dalej Ty,
Nie znam prawie wcale Cię,
Ty nic nie wiesz o mnie,
ale żyć beze mnie nie chcesz, nie.
Nie znam prawie wcale Cię,
Ty nic nie wiesz o mnie,
ale nic już tylko Ciebie chcę.


My way or no way (pl)

1. Pamiętam czas, gdy chętnie otwierałam serce/
Tam miłość, przyjaźń znajdowały miejsce,/
ciepłe tak, jak tysiące słońc,/
Zdolne Twój, Mój odmienić los/
Człowiek uczy się na przegranej, więc na Tobie uczę się/

Ref: Widzę Cię, za monety łasisz się/
Widzę, jak dla pieniędzy zginasz kark/
Dalej tańcz, tańcz, tańcz jak Ci zagra nowy pan/
Widzę, że umiesz sprzedać nawet mnie/

2. Trudny to czas, gdy wszystko zdaje się być żartem/
Kiedy słowo "człowiek" raczej nie brzmi dumnie/
Kiedy cios, cios dosięga mnie/
Słowo złe, złe panoszy się/
Musisz wiedzieć, że rosnę w siłę/
Że to tylko wzmacnia mnie!/

Bridge: Tylko raz/
jeden raz otwiera się/
sezam ten/
gdy zawiedziesz idziesz precz!/
Idziesz precz!/


Na niby

Chociaż raz zapomnij o tym, co Cię boli,
wlej do siebie 4 litry zimnej coli.
Ochłodź swoje wnętrze,
wyrzuć z niego to, co złe.
Zostaw tylko siebie, siebie, jakiego chcesz!
Stworzymy sobie świat, o jakim każdy marzy,
a niech reszta w swych problemach się usmaży!
Ucieknijmy razem, ucieknijmy w lepszy czas
ten, co wolniej biegnie ten, co kocha nas!
My też pokochajmy świat ten, o którym marzę,
niech nikt nie powstrzyma nas, chodź Ci go pokażę!
Sam zobaczysz tedy, że wymiar kręci wokół się.
Złączmy ciała, dusze niech wszystko spełni się!
Sam zobaczysz wtedy, że wymiar kręci wokół się.
Złączmy ciała, dusze niech wszystko zaraz spełni się!
My też pokochajmy świat, wszystko wkoło, wszystko w nas.
Nie otwieraj oczu, nic nie powstrzyma nas!


Nie daj się

Każdy na początku wierzy, że jest dla niego plan.
Ktoś na górze, gdzieś na chmurze nam narysował go!
Matka zazdrość w ludziach płodzi gniew.
On chce byś zawrócił z drogi swej!

Nie daj się,
ludzie niech swoje myślą!
Nie daj się,
Z diabłem do piekła wyślą!
Nie daj się,
Warto być zawsze tylko sobą! (ref. x2)

Każdy na początku wierzy, że jest dla niego plan!
Ja do końca pragnę spełnić go,
chociaż cenę znam!
Matka zazdrość w ludziach płodzi gniew!
On chce byś zawrócił z drogi swej!

Nie daj się,
ludzie niech swoje myślą!
Nie daj się,
Z diabłem do piekła wyślą!
Nie daj się,
Warto być zawsze tylko sobą! (ref. x2)

Prosto ludziom w oczy patrz!
Niewielu ma odwagę,
pozorami kryją twarz!

Nie daj się,
ludzie niech swoje myślą!
Nie daj się,
z diabłem do piekła wyślą!
Nie daj się,
Warto być zawsze tylko sobą! (ref. x2)


Nie oceniać jej

Co dzień rano kiedy budzę się,
czy to noc, czy to dzień, jakiś dziwny sen.
Wszystko zmienia dookoła bardzo szybko się,
nie nadążam, czas pochłania mnie.
Staram się by nie zmieniać siebie,
staram się nie oceniać Ciebie.
Robię to by żyć ze sobą w zgodzie,
nie przeszkadzać innym nie przeszkadzać sobie.
Myślę nieraz jak tu zmienić świat,
czy dam radę, czy mam siłę, mimo wielu wad.
Liczę siły na zamiary zawsze, kiedy wiem
co możliwe, co przerasta mnie.
Staram się by nie zmieniać siebie,
staram się nie oceniać Ciebie.
Robię to by żyć ze sobą w zgodzie,
Nie przeszkadzać innym, nie przeszkadzać Dodzie.
Nie oceniać jej, nie oceniać jej!
Wcale nie chcę inna być, wcale nie chcę lepsza być,
bo nie będę to już ja, każdy swoje prawa ma!
Dla mnie życie jest jak ptak, jest mą szansą, jest wyzwaniem,
jest bogactwem - strzeż go!
Co dzień rano kiedy budzę się (...)


Nie odpowiadaj

Nie odpowiadaj, wyjmuję słowa z Twych ust.
Nie zniosę dłużej na dłoni mojej tych słów.
Jak trucizna z oddechem wchodzą do krwi.
Nie odpowiadam, nie mogę mówić przez łzy!
Nie odpowiadaj, wyjmuję słowa z Twych ust.
Mnie i Ciebie nie ma już.
Gorąca miłość spaliła siebie na proch,
nie szukasz ciepła moich rąk.


Nie tak - do mnie mówi się

Siedzę tu obok przy Tobie, ta bliskość burzy krew.
Nigdy Ci tego nie powiem,
jak bardzo pragnę byś rzucił się na mnie.
Wiersze są tym, na co czekam
i bukiet białych róż.
Nie ma go dlatego uciekam,
im bardziej naciskasz tym trudniej uzyskasz.
Nie tak do mnie mówi się! Nie tak nie dotykaj mnie!
Pytasz się o co ta wojna, czego boję się?
Przecież ja jestem spokojna,
wiem raz nie zaszkodzi, lecz nie o to chodzi!
Chodź tu chodź, ja mówię Ci dość!
Hej mały no, co? Ja mówię Ci dość!
Mocniej, bliżej, prosisz, krzyczysz,
lecz ja wiem, nie o to mi szło!
Choć sama chcę, odpowiem Ci dość!
Choć serce moje bije jak dzwon!
Jestem coraz dalej, kiedy powtarzasz,
nie pękaj mały mówię Ci dość!


Nie zawiedź mnie

Tylu ludzi już zraniłam, tylu ludzi opuściłam.
Jeszcze więcej mnie też zrani, opuści mnie też tak.
Jesteś gdzieś tam daleko, myślisz o mnie - zdarza się,
lecz wybrałam inną drogę, bolało nie mniej mnie.
Boże nie wiem, czego szukam, pomóż mi to znaleźć,
Włóczę się jak pies!
Niby dobrze, ale nie jest wcale tak jak myślisz,
boję się, że niepotrzebnie.
Wierzę w miłość - nie przestanę.
Powiedz słowo, że Ty nie,
wsiądę w pociąg i odjadę, szukać drogi swej.
Boże nie wiem, czego szukam, pomóż mi to znaleźć,
Włóczę się jak pies!
Niby dobrze, ale nie jest wcale tak jak myślisz,
boję się, że niepotrzebnie.
Jeśli jednak nie zawiedziesz, z łez ulejesz wiarę w to,
że oddychasz, bo i ja oddycham, nie ucieknę stąd.
Wtulę twarz i zamknę oczy, nie ucieknę stąd, nie ucieknę stąd.


Nie złość Dody

Nienawidzę, kiedy kłamiesz mi prosto w twarz.
Nienawidzę, bo o wszystkim już wiem.
Nienawidzę, a Ty mnie jeszcze nie dość znasz.
Nienawidzę Cię i kocham!
Każdy dzień przynosi kolejny dowód, że
błądzisz myśląc opętałeś mnie.
Z każdym dniem bez sensu chcesz mnie przekonać,
że jesteś wszystkim a ja żyję, bo kocham Cię!
A prawda jest zupełnie inna me kochanie,
to ja mam władzę, a Ty grzecznie leżysz tu przy ścianie!
Utopić mogę Cię w łyżeczce suchej wody,
więc nie kłam i nie złość Dody!
Najdziwniejsze w tym jest, że bardzo kocham Cię,
a dziwniejsze, że i Ty kochasz mnie.
Chcemy sobą rządzić, ale pamiętaj, że
jesteś ważny, ale nie usidlisz mnie!


Okno Boże

Znów siedzę i wymyślam, wymyślam rzeczy złe.
Za dobre by prawdziwe, mogło być życie me.
Znów siedzę, pije, palę. Otwieram okno tak,
by widzieć Was zza dymu,
Tego co gości w mych snach.
Bóg zamyka po to drzwi, by otworzyć okno mi,
Rozłóż ręce, leć jak ptak, baw się życiem, baw się tak.
Więc odłóż tą butelkę i fajkę teraz zgaś.
Nadeszła już ta chwila, by z głową do góry wstać!
Bóg zamyka po to drzwi (...)


Opowiem Ci

Czemu tak w życiu jest,
że największa miłość też,
odchodzi po to by,
mogła tam nienawiść w końcu przyjść.
Opowiem Ci.
Uu uu uu uu
Przekorna była i jego upór wielki był,
kłócili często się,
nie umieli schować dumy swej, zgubili się..
uu uu uu uu
Dbaj o miłość gdy ją masz,
szansy już nie będziesz miał!
i nie cofniesz czasu, nie, zostaniesz sam!
uu uu uu uu


Ostatni raz Ci zaśpiewam

Wiem, nie zapomnę tego ,
choć święta też nie jestem. Wiele mam wad,
choć wiem, wcale nie jest tak jak Ty ciągle wypominasz!
Oddałabym świat by nigdy nie było Cię tam!
Ostatni już raz Ci zaśpiewam!
Bądź przy mnie, bo wciąż czuję
jak sam życie byś oddał by cofnąć czas!
Bo tylko raz kocha się tak!
Proszę, nie zmieniaj się,
zrób wszystko bym nie bała się słów: kocham Cię!
Ty wiesz jak boli,
kiedy sam mnie już nie poznajesz. Na morzu jak wrak,
chcesz zacząć wszystko jeszcze raz!
Coraz bardziej obca,
nie boję się zgasić iskry, co drga w sercu nam!
Zaśpiewam Ci choć nie wiem czy to już nie ostatni raz.
Bądź przy mnie, bo wciąż czuję,
jak sam życie byś oddał by cofnąć czas.
Bo tylko raz kocha się tak!
Proszę, nie zmieniaj się!
Zrób wszystko bym nie bała się słów: kocham Cię!
Będę stała ramię w ramię,
nawet gdy Ty nie będziesz chciał!
Nie zwątpię w Ciebie, w ogień pobiegnę!
A gdy mi przyjdzie wybrać drogę,
choć ze strachu będziesz wtedy drżał,
zostawię wszystko, bo:
bądź przy mnie, bo wciąż czuję,
jak sam życie byś oddał by cofnąć czas!
Bo tylko raz kocha się tak!
Proszę, nie zmieniaj się!
Zrób wszystko bym nie bała się słów: kocham Cię! x2


Piekarnia

Z niejednego się pieca chleb jadło,
ciepłe buły trafiają się częściej,
niż chcę, a z pozoru te duże rogale,
kryją swój zakalec.
Są też słodkie pączusie,
aż rzygać się chce!
Najpierw bardzo smakują, a potem - ach.... NIE !
Lekkostrawne suchary ratują znów mnie,
le one są mdłe!
Każdy ma, inny smak!
Dziś na Ciebie chętkę mam!
Smaczny bądź, bo jak nie,
to wyrzucę nie wiem gdzie!
Każdy ma, inny smak!
Zjem Cię, nie powstrzymam się!
Tak czy siak, chcę znać smak!
Obojętnie, czy zaszkodzisz mi czy nie.
Z niejednego się pieca chleb jadło,
miło było też wafle pod ręką wciąż mieć.
I nie zawsze wybredny mój brzuszek
Chciał coś zdrowo zjeść.
Każdy ma, inny smak(...)


Piosenka na imprezę

Czuję w sobie moc, zaraz znów coś zmącę!
Lepiej nie podskakuj do mnie, bo dłonie mam gorące!
Czuje w sobie blask, niezłomną w siebie wiarę!
Lepiej nie przylizuj do mnie się, język Ci przypalę!
Tak to na mnie działa, tak to na mnie działa!
Magia mocy cała!
Czasu brak na głupoty, trzeba brać sie do roboty!
Driny, faja to jest to!
Parkiet, barek, Twój "kanarek"!
Jedną noc mamy tylko
nosek przypudrujmy szybko.
Nagie ciało to mój szpan,
każde oczy szok zamroczy,
to właśnie ja, to pora ma!
Wolny umysł mam, wolne całe ciało!
Lepiej nie przybliżaj do mnie się, spokoju będzie mało!
Humor lepszy mam, wygląd jak maszyna!
Lepiej nie przechwalaj przy mnie się, rozporek się zacina!
Tak to na mnie działa, tak to na mnie działa!
Magia mocy cała!
Czasu brak na głupoty (...)
Niech Cie omota mój szał!
Niech Cie omota mój szał!
Nic więcej nie będziesz chciał!
Czasu brak na głupoty (...)


Prowokacja

Już wiesz, niegrzeczna jestem bardzo tak,
że tych, co gra im w duszy tylko strach!
Przeraża moja prowokacja!
Ważna jest dla nich własna racja!
Hej, hej! To z Ciebie śmieję się!
O tak, Ty wiesz lepiej jak ja żyję!
O nie! Nigdy nie złamiesz mnie!
Wiem ,że kłamstwem jeszcze nikt nie wygrał ,nie, o nie!
Co noc w swych norach podniecają się,
bo w dzień już wszyscy przeczytają, że
pijana była, więc zdradziła,
że szmatą była już nie kryła!
Hej, hej! To z Ciebie śmieję się!
O tak! Ty wiesz lepiej jak ja żyję!
O nie! Nigdy nie złamiesz mnie !
Wiem, że kłamstwem jeszcze nikt nie wygrał!
Skąd wiesz, komu uwierzyć masz?
Nie tym, którzy mym kosztem, tuczą
się fałszem i śmieją Ci się w twarz!
Nie, nie, nie, nie!
Gdy więc kolejny raz przeczytasz, że
WILD BITCH to z winy swej rozwiodła się!
Pamiętaj, że za Twoją kasę, mózg piorą
całej Polskiej masie!
Hej, hej! To z Ciebie śmieję się!
O tak! Ty wiesz lepiej jak ja żyję!
O nie! Nigdy nie złamiesz mnie!
Wiem, że kłamstwem jeszcze nikt nie wygrał !
Hej, hej! To z Ciebie śmieję się!
O tak! Ty wiesz lepiej jak ja żyję!
O nie! Nigdy nie złamiesz mnie,
Wiem, że kłamstwem jeszcze nikt nie wygrał, nie!
Hej , hej! To z Ciebie śmieję się!
O tak! Ty wiesz lepiej jak ja żyję!
Hej, hej! To z Ciebie śmieję się,
wiem, że kłamstwem jeszcze nikt nie wygrał, nie!
Hej, hej! To z Ciebie śmieję się,
wiem, że kłamstwem jeszcze nikt nie wygrał, nie!


Rany

Chcesz poczuć jego zapach znajomy,
wyciągasz dłoń i nie chwyta jej nikt.
Dlaczego sypiesz sól na swe rany?
Daj sobie czas, wnet poczujesz, warto żyć!
Odnalazłam sens życia, odnalazłam go!
Jedna miłość umiera, by móc zastąpić ją!
Odnalazłam sens życia, odnalazłam go!
Będę się śmiała ze swych łez,
gdy pokocham w końcu też!
Nie warto walczyć o to, co już było.
Wspomnienia niewolnikiem nie bądź już!
Coś się skończyło nie bez powodu,
kochaj nie raz, wnet poczujesz, warto żyć!
Odnalazłam sens życia, odnalazłam go!
Jedna miłość umiera, by móc zastąpić ją!
Odnalazłam sens życia, odnalazłam go!
Będę się śmiała ze swych łez,
gdy pokocham w końcu też! x2


Sagan Ohm Warr

To co słyszysz to nowa jest kapela,
nowa porcja energii w głośnikach.
Czasem tekst jest mniej lub więcej ważny,
lecz najważniejsza jest dla nas muzyka.
Kochamy rytmy, które nas kołyszą:
riffy gitary czasem gęste jak grad.
Lubimy tworzyć bardzo groźne dźwięki.
Słowa nie zrozumiesz?! Ale w muzyce jest czad!
Sagan ohm warr!.
To co słyszysz to pierwsza jest płyta,
pierwsza porcja energii w głośnikach.
Może Tobie refren ten nie leży,
ale w tym utworze najważniejsza jest muzyka.
Ważne, że wokal mamy jak należy,
że Krzysiek Najman subbasem przemawia,
że gitarzysta riffy gęste ma jak grat.
Refrenu nie rozumiesz?! Ale w muzyce jest czad!
Sagan ohm warr!
Tylko mi nie mów, że coś Ci nie pasuje,
bo takie zdanie nam humoru nie zepsuje.
Tu dzielnie gadką kręcił Piotrek Zygo.
Soundomierz jest gites, Soundomierz jest gites.
Dźwięki się kleją, dźwięki są zwarte,
bardzo bojowe, niczym Bonaparte.
Jeśli i Ty oddychasz dźwiękami,
jeśli kumasz cza-czę, to wnet zaśpiewasz z nami.
Sagan ohm warr.


Sława - a za co to?

Jednego dnia jesteś nic, drugiego budzisz się
i jesteś kimś!
Jednego dnia zero wiesz, drugiego budzi Cię flesz.
Masz, co chcesz! Sława a za co to?
Marzeniom mówisz już stop!
Nagle winduje Cię kop,
na sam top!


Superstar

I like to say I am going my way,
I like to say it every day!
I like to say I've chosen my way,
I like to say it every day!
Bye, bye mum and dad!
I am gonna be a superstar!
I am gonna be a superstar!
Please don't be sad!
Bye, bye, bye...My boring life!
Bye, bye, bye...I am saying goodbye!
Bye, bye, bye...I am dancing this night!
Bye, bye, bye...I am leaving tonight!
I like to say I am pretty today,
I like to say it's a lovely day!
I like to say i am happy today,
I like to say it every day!
Bye, bye mum and dad!
I am gonna be a superstar!
I am gonna be a super star!
Please don't be sad!
Bye, bye, bye...My boring life! (...)


Szafa

Słyszę jak ktoś puka do mych drzwi, wzywam me anioły...
Bardzo pragnę, abyś był to Ty, mają gdzieś me modły.
Niech ogłuchnę i nie słyszę, że ludzie mówią: "już nie kocha Cię".
Może jak powieszę w szafie się, to zrozumiesz, że:
Zabiję się, zabije Cię! Nie będziesz mój, nie będziesz jej!
Wiarę mi daj, siłę mi daj Aniele usłysz - wołam ja!
Widzę jak dotykasz ją jak mnie, wzywam me anioły
Pragnę uciec przed tym byle gdzie, mają gdzieś me modły!
Niech oślepnę i nie widzę jak, kładzie rękę tak jak kiedyś ja.
Może jak obetnę dłonie jej, to zrozumiesz, że:
Zabiję się, zabije Cię! Nie będziesz mój, nie będziesz jej!
Wiarę mi daj, siłę mi daj Aniele usłysz - wołam ja!


Szansa

Byłam w tym miejscu, gdzie człowiek na ziemi
już dosięga piekła bram, ból i cierpienie,
wciąż niezrozumienie: "Dlaczego właśnie ja?"
Gdy sił mi zabrakło, spojrzałam przez okno,
by zatęsknić jeszcze raz.
Widziałam człowieka, smutny, bo czekał.
Nie doceniał tego co ma!
Szansę znów dostałam, Ty ją ciągle masz!
Więc nie martw się! Uśmiechnij się!
Nie jest tak źle, problemy są,
lecz zdrowie masz, by rozwiązać Je!
Więc nie martw się! Uśmiechnij się!
Nie jest tak źle, Nie tylko Ty dotykasz dna,
by znów odbić się!
Więc nie martw się! Uśmiechnij się!
I doceń to, że żyjesz jak ja.
Sprawny co dzień silny jak chcesz.
Więc nie martw się!
W pracy problemy, szef nie docenia
i nie wierzy w ciebie nikt.
Kochana zdradziła, świat się zawalił.
Dobra mina do złej gry.
Nie masz przyjaciół, od dziecka wyśmiany.
Na krok z domu nie chcesz wyjść,
lub dawno nie zjadłeś ciepłego obiadu,
stara szmata zamiast drzwi!
Szansę znów dostałam, Ty ją ciągle masz!
Więc nie martw się! Uśmiechnij się!
Nie jest tak źle, problemy są,
lecz zdrowie masz, by rozwiązać Je!
Więc nie martw się! Uśmiechnij się!
Nie jest tak źle, Nie tylko Ty dotykasz dna,
by znów odbić się!
Więc nie martw się! Uśmiechnij się!
I doceń to, że żyjesz jak ja.
Sprawny co dzień silny jak chcesz.
Więc nie martw się! x2


Teraz to wiem

Nie zmieniaj się, nic więcej nie chciałam .
Wciąż kochaj mnie, jak dziecko błagałam.
Bez Ciebie śmierć, tak wtedy myślałam.
Poszedłeś gdzieś...
Dobrze, że nie ma Cię, nie chce Cię.
Teraz to wiem, teraz to wiem,
Teraz to wiem, teraz już wiem.
Zabiłeś mnie, tak bardzo bolało.
Czas leczył mnie, zbyt długo to trwało.
Nie było Ci żal, tak ciężko zrozumieć .
Dziś jest ta noc , nie ciesz się
Czuję, że dobrze jest.
Zrodziłam się, zrodziłam się!
Zrodziłam się, zrodziłam się!


To jest to

Wola istnienia, moc przenoszenia wiarą gór,
dziecięca siła nie ma w niej strachu!
To jest to, to jest to, to jest to, to jest to,
to jest to czego nie odda nic,
miłość, pieniądze, sława!
Kiedy los wszystko zabierze mi,
będę tak samo, tak samo, tak samo szczęśliwa!
Twoje marzenia,
Głupi rozsądek zakpił, bo
czas wszystko zmienia.
Ale bądź młody duchem bądź!
To jest to, to jest to, to jest to, to jest to,
to jest to czego nie odda nic,
miłość, pieniądze, sława!
Kiedy los wszystko zabierze mi,
będą ta sama, ta sama, ta sama, ta sama!
To jest to czego nie odda nic,
miłość, pieniądze, sława!
Kiedy los wszystko zabierze mi,
będę tak samo, tak samo, tak samo szczęśliwa!
Tracisz te najpiękniejsze z dziecka cech,
boisz że dorosłość zniszczy Cię!
Z biegiem lat coraz mniej radości w nas.
To jest to...


To Ty

Może to już kiedyś było,
może gdzieś widziałam Cię.
kilka chwil spędzonych razem,
jakże dobrze Ciebie znam.
To Ty, to Ty!
Przemykam lekko ponad dniami,
by z naszych szeptów utkać noc.
Te same słowa w mojej głowie,
te same słowa z Twoich warg!
Dam ci swoją wiarę,
ciepłem złamię chłód,
w sobie znajdę siłę,
w sobie znajdę moc!
Byś nie bał się, że wszystko stracisz,
byś mógł rozwinąć skrzydła swe!
Byś nie odgradzał się milczeniem,
zrobię wszystko ufaj mi!


Ulica

Już nie wołam i nie płaczę,
gdy pod moim oknem znowu słyszę krzyk.
Tutaj litość nic nie znaczy,
sprawdzam setny raz zamknięte mocno drzwi.
Na ulicy strach jest panem,
Na ulicy szybko krew przykrywa kurz.
Słowa dawno zapomniane,
wyprowadza gniew z więzienia naszych słów !
Bunt podnosi nasze czoła,
jest kowalem, który w stal przekuwa lęk.
Sama siebie nie poznaję ,
nawet moje serce zaciśnięte w pięść!
To co Ciebie nie zabije,
wzmocni Cię - tak jak to wierzy wielu z nas,
i ta wiara daje siłę, czujesz jak:
Coraz więcej siły, coraz więcej w nas!
Coraz więcej siły, coraz więcej w nas !
Coraz więcej siły, coraz więcej w nas !
By uwolnić złość, by odmienić los,
gdy naprawdę chcesz, zrozumiesz jak...
Na ulicy strach jest panem(...)
Sama siebie nie poznaję,
nawet moje serce zaciśnięte w pięść. Bunt jak żywym ogniem pali - każe biec...
Coraz więcej siły, coraz więcej w nas!
Coraz więcej siły, coraz więcej w nas !
Coraz więcej siły, coraz więcej w nas!


Znak pokoju

Boisz się uwierzyć,
że istnieje jeszcze taki ktoś,
Kto powie, że pomoże,
A nóż wepchnie Ci, gdy nagle spuścisz wzrok.
Ja też tak mam i każdy ma!
Już dosyć! Świat nie jest zły,
lecz warto wiedzieć, że są łzy, bo źli jesteśmy my!
Już dosyć! Los zmienny jest,
lecz nie bądź katem ,bo on mógł
być Twoim bratem też.
I pamiętaj o tym ,że gdy serce skończy bieg,
spokojnie zaśniesz, gdy nie przypomną twarze się,
co przez ciebie życia sens, straciły bo Ty
Wolałeś, wolałeś być zły!
Mój Ty przyjacielu, jak to słowo obco dzisiaj brzmi!
A przecież dar największy, to osoba dzięki której lekko śnisz!
Ja chcę Nią być i Ty też chcesz!
Już dosyć! Więc proszę tak, niech każdy tutaj z Was choć raz
zaufa sercu i… Już dosyć!
Więc proszę tak, niech każdy tutaj z Was choć raz
pokona siłę zła!
Pamiętajcie o tym ,że gdy serce skończy bieg
zaśniecie błogo, gdy nieprzytomną twarze się
Przekażmy znak. Pokoju znak.




  • Powered by blog4u.pl
    Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
    HTML by Kasia Kowalska